
Tajlandia rzuca wyzwanie Cieśninie Malakka. Projekt Land Bridge za 31 mld USD nabiera tempa
W obliczu narastających napięć geopolitycznych i kryzysu w Cieśninie Ormuz, Tajlandia przyspiesza prace nad gigantycznym projektem logistycznym. Wart 1 bilion batów (ok. 31 mld USD) "most lądowy" ma szansę zrewolucjonizować światowy handel, a zainteresowanie nim wyraził właśnie Singapur.
Strategiczna alternatywa w dobie kryzysu
Rząd Tajlandii, pod przewodnictwem wicepremiera Anutina Charnvirakula, wykorzystuje obecną sytuację na Bliskim Wschodzie jako koronny argument za realizacją inwestycji. Blokady i ryzyka w tradycyjnych punktach zapalnych, takich jak Cieśnina Ormuz, uwypukliły potrzebę stworzenia nowych korytarzy transportowych.
Land Bridge ma połączyć dwa nowe, głębokowodne porty:
Ranong (nad Morzem Andamańskim)
Chumphon (nad Zatoką Tajlandzką)
Statki nie będą już musiały opływać Półwyspu Malajskiego przez zatłoczoną Cieśninę Malakka. Zamiast tego, towary będą przeładowywane na nowoczesną sieć kolejową i autostradową o długości około 90 km, co skróci czas podróży średnio o 4 dni, a koszty transportu obniży o blisko 15%.
Singapur: Konkurent czy partner?
Przełomem w rozmowach międzynarodowych jest wizyta przedstawicieli rządu Singapuru w Bangkoku (27 kwietnia 2026 r.). Choć Land Bridge bywa postrzegany jako zagrożenie dla dominacji portu w Singapurze, Tajlandia aktywnie zachęca sąsiada do udziału w projekcie jako inwestora, podkreślając korzyści dla całego regionu ASEAN.
Harmonogram na rok 2026
Projekt wchodzi teraz w decydującą fazę legislacyjną:
Maj 2026: Kluczowe wizyty studyjne w planowanych lokalizacjach portów.
Czerwiec/Lipiec 2026: Przedłożenie ostatecznego wniosku do Rady Ministrów w celu uzyskania pełnej akceptacji.
III Kwartał 2026: Rozpoczęcie oficjalnych roadshow i poszukiwanie prywatnych inwestorów zagranicznych. Rząd zaznacza, że budowa ma zostać sfinansowana w modelu prywatnym, w zamian za wieloletnie koncesje.
Co to oznacza dla Tajlandii?
Poza korzyściami logistycznymi, Land Bridge to potężny zastrzyk dla gospodarki. Tylko w pierwszym roku działalności, same usługi bunkrowania (sprzedaży paliwa statkom) mają przynieść budżetowi około 58 mld batów. Mimo to, projekt nadal budzi emocje wśród ekologów i lokalnych społeczności, które obawiają się o wpływ inwestycji na unikalną przyrodę południowej Tajlandii.