
Podawał się za dyrektora i czyścił konta. Sprytny oszust z Europy wpadł w ręce tajskiej policji
Wakacyjny koszmar gości jednego z hoteli w Pattayi. 42-letni haker z Europy włamał się do bazy danych i wyłudzał pieniądze za rzekome zniszczenia w pokojach. Policja właśnie go dopadła.
Cyberpolicja z Chon Buri zatrzymała w środę obywatela Szwecji i Finlandii, zidentyfikowanego jako Mikael. Mężczyzna opracował perfidny plan, który uderzył prosto w portfele niczego nieświadomych turystów.
Jak działał oszust?
Hakerski atak: Mikael włamał się do systemu hotelowego i wykradł dane gości. Używał do tego profesjonalnych narzędzi deszyfrujących.
Fikcyjne zniszczenia: Wysyłał do turystów wiadomości z fałszywego maila, podając się za dyrekcję hotelu. Twierdził, że goście zniszczyli hotelowe mienie i muszą natychmiast wpłacić odszkodowanie.
Profesjonalny kamuflaż: Stworzył nawet fałszywą stronę internetową hotelu, aby uwiarygodnić swoje żądania.
Ofiary i łupy
Niestety, ponad 35 osób dało się nabrać na tę manipulację, przelewając pieniądze na konto oszusta. Łączne straty szacuje się na ok. 100 000 batów. Podczas nalotu na jego mieszkanie w Bang Lamung policja zabezpieczyła aż 25 urządzeń elektronicznych służących do procederu.
Ważne ostrzeżenie dla turystów
Mikael usłyszał już zarzuty włamania do systemów komputerowych i wprowadzania fałszywych danych. Tajska policja apeluje: jeśli otrzymałeś wiadomość z hotelu z prośbą o przelew za "uszkodzenia", zawsze zweryfikuj to osobiście w recepcji lub telefonicznie, zanim wyślesz jakiekolwiek pieniądze.