
Ponad 8 milionów turystów do połowy maja i nowy król wydatków
Podczas gdy turyści z Europy coraz rzadziej wybierają kierunki długodystansowe, Tajlandia bije rekordy popularności na własnym podwórku. Do połowy maja 2026 roku kraj przyjął ponad 8,24 miliona gości z rynków krótkodystansowych, a absolutnym liderem wzrostów pozostają Chiny.
Oficjalne statystyki: Kto odwiedza Tajlandię najchętniej?
Z najnowszego raportu Urzędu ds. Turystyki Tajlandii (TAT) wynika, że od 1 stycznia do połowy maja region Azji Wschodniej i krajów ASEAN stał się głównym motorem napędowym tajskiej gospodarki. Łącznie z tych rejonów przybyło ponad 8 milionów gości.
Oto oficjalna pierwsza piątka największych rynków krótkodystansowych w Tajlandii:
Chiny: 2 151 861 gości (potężny wzrost o blisko 19% rok do roku)
Malezja: 1 460 000 gości
Indie: 941 331 gości (wzrost o 8,8%)
Korea Południowa: 510 000 gości
Tajwan: 410 785 gości (wzrost o 3,6%)
Analitycy TAT podkreślają, że świetne wyniki Chińczyków oraz Tajwańczyków to efekt wydłużonych wakacji z okazji Nowego Roku Księżycowego oraz wyraźnej zmiany trendów – azjatyccy turyści coraz częściej rezygnują z wyjazdów do Japonii na rzecz Krainy Uśmiechu.
Turystyka koncertowa i medyczna zmieniają zasady gry
Tradycyjne plażowanie ustępuje miejsca nowym trendom, które generują ogromne zyski. Prawdziwym hitem okazała się tak zwana turystyka koncertowa. Masowy napływ fanów muzyki K-pop i T-pop z Korei Południowej, Hongkongu czy Filipin na festiwale i zjazdy fanów stał się jednym z głównych filarów wzrostu w pierwszej połowie roku.
Zaskakujący wzrost z Myanmaru – mimo głębokiego kryzysu politycznego i gospodarczego w tym kraju, liczba przyjazdów do Tajlandii wzrosła o ponad 24%, przekraczając 291 tysięcy. Bogaci obywatele Myanmaru masowo odwiedzają Tajlandię w celach biznesowych, edukacyjnych oraz medycznych, tworząc grupę o wyjątkowo wysokiej sile nabywczej.
Nowa strategia rządu: Jakość i grube portfele zamiast tłumów
Mimo świetnych wyników z Azji, TAT prognozuje trudniejszy trzeci kwartał i ostrzega przed rosnącymi cenami biletów lotniczych, które mogą skłonić mniej zamożnych podróżnych do pozostania w domach. W odpowiedzi na te wyzwania, tajskie władze ogłosiły oficjalne porzucenie dotychczasowej strategii masowej odbudowy ruchu turystycznego.
Nowy plan, nazwany "Value-driven Growth", zakłada całkowite przestawienie marketingu na segmenty premium. Tajlandia zamierza agresywnie walczyć o bogatych graczy w golfa, zamożne pary, turystów poszukujących luksusowej odnowy biologicznej (wellness) oraz klientów biznesowych. Zamiast bić rekordy w statystykach liczby pasażerów na lotniskach, rząd chce wycisnąć jak najwięcej gotówki z każdego pojedynczego gościa, co ma pomóc zrekompensować straty na rynkach europejskich.
Źródło
nationthailand