Zacznijmy od najważniejszego: dla zdecydowanej większości z Was odpowiedź brzmi nie. Polska znajduje się na liście krajów objętych programem Visa Exemption, co oznacza, że po wylądowaniu w Bangkoku (lub innym tajskim lotnisku) otrzymujecie pieczątkę do paszportu uprawniającą do pobytu turystycznego — bez żadnych formalności przed wylotem.
Ważny paszport + kod QR z systemu TDAC + bilet powrotny = wszystko, czego potrzebujecie na wakacje do 2 miesięcy. — Tajland.pl
Co dokładnie daje Wam Visa Exemption?
Długość pobytu: aktualnie 60 dni (w lutym 2026 toczyły się dyskusje o powrocie do 30 dni, ale na dziś 60 dni wciąż obowiązuje — warto sprawdzić przed wylotem)
Koszt: 0 PLN — całkowicie bezpłatne
Przedłużenie: możliwe o kolejne 30 dni w dowolnym biurze imigracyjnym w Tajlandii (koszt: 1 900 THB, ok. 215 PLN)
Jedno zastrzeżenie, które może Was zaskoczyć już na lotnisku w Warszawie: Wasz paszport musi być ważny minimum 6 miesięcy od daty wjazdu i mieć co najmniej dwie puste strony. Bez spełnienia tych warunków linie lotnicze mogą odmówić wejścia na pokład — jeszcze przed startem.

Absolutna nowość: Thailand Digital Arrival Card (TDAC)
To jest ten moment, w którym możecie „polec", jeśli nie sprawdzicie przepisów przed wylotem. Od maja 2025 roku papierowe karteczki wypełniane w samolocie przeszły do historii. Zastąpiła je cyfrowa karta wjazdowa — Thailand Digital Arrival Card (TDAC).
Gdzie wypełnić: wyłącznie na oficjalnej stronie rządowej https://tdac.immigration.go.th — uważajcie na pośredników pobierających opłaty za „pomoc" w wypełnieniu formularza
Kiedy: maksymalnie 3 dni (72h) przed planowanym wylotem — nie wcześniej
Efekt: po wypełnieniu otrzymujecie kod QR, który pokazujecie na telefonie (lub wydrukowany) podczas kontroli paszportowej
Koszt: bezpłatne
Formularza nie można wypełnić z dużym wyprzedzeniem — system blokuje rejestracje składane wcześniej niż 72h przed wylotem. Warto ustawić sobie przypomnienie na 2–3 dni przed podróżą.
Co jeśli chcę zostać dłużej niż 60 dni?
Jeśli planujecie dłuższe zimowanie albo po prostu nie jesteście typem osoby, która wraca po dwóch tygodniach — macie do wyboru dwa sprawdzone rozwiązania:
E-Visa Turystyczna (TR)
Wyrabiana online przed wylotem przez oficjalny portal thaievisa.go.th. Daje 60 dni pobytu z możliwością przedłużenia o kolejne 30 dni na miejscu. Idealna opcja dla tych, którzy wiedzą z góry, że chcą spędzić w Tajlandii 2–3 miesiące.
Destination Thailand Visa (DTV)
Hit ostatnich sezonów wśród pracujących zdalnie. Wiza ważna 5 lat, pozwala na pobyty do 180 dni jednorazowo. Przeznaczona m.in. dla freelancerów, twórców i nomadów — wymaga udokumentowania źródła dochodu, ale otwiera zupełnie nowe możliwości długoterminowego życia w Tajlandii.
Praktyczna check-lista przed wylotem
Zanim spakujecie ulubione klapki, przejrzyjcie tę listę:
Paszport ważny min. 6 miesięcy od daty wjazdu + co najmniej 2 puste strony
Kod QR z systemu TDAC — wypełniony 72h przed wylotem
Bilet powrotny (lub bilet wylotowy z Tajlandii w ciągu 60 dni) — urzędnicy rzadko pytają, ale linie lotnicze sprawdzają bardzo skrupulatnie
Ubezpieczenie turystyczne — nie jest obowiązkowe do wjazdu, ale prywatne szpitale w Bangkoku i Phuket kosztują krocie; to nie jest pole do oszczędności
Gotówka (10 000–20 000 THB) — teoretycznie musicie wykazać środki na pobyt; wystarczy ekwiwalent w USD lub EUR, wyrywkowe kontrole zdarzają się rzadko, ale się zdarzają
Typowe pułapki i lifehacki
Paszport tymczasowy — Tajlandia go akceptuje, ale musi być ważny przez 6 miesięcy od daty wjazdu. Warunek taki sam jak przy zwykłym.
Visa Run — czyli wyjazd za granicę po nową pieczątkę — kiedyś popularny sposób na przedłużanie pobytu w nieskończoność. Dziś urzędnicy na przejściach lądowych są coraz bardziej podejrzliwi wobec paszportów z wieloma turystycznymi pieczątkami z rzędu. Nie jest to strategia na dłuższą metę.
Ubiór w urzędzie imigracyjnym — jeśli będziecie przedłużać pobyt na miejscu, pamiętajcie o szacunku. Shorts i koszulka na ramiączkach to nie jest strój na wizytę w tajskim urzędzie.
Fałszywe strony TDAC — w Google łatwo trafić na płatne serwisy udające oficjalny formularz. Karta wjazdowa jest bezpłatna — jeśli strona żąda opłaty, zamknijcie ją.
